Wspaniała filozofia poznania własnego umysłu

Ten fragment jest już ostatnim odnośnie recenzji ebooka Luke’a Rhineharta „Księga Est’. Warto było poświęcić, aż tyle miejsca ze względu na zupełnie nietypowy i mało znany charakter opisywanego szkolenia. Zacytujmy kolejny fragment tej publikacji:

„Uczestnicząc w spotkaniach „uczestnicy” świetnie się bawią. Trening Est to coś zarówno dla duszy jak i dla ciała. A oto jeden dzień z życia uczestników programu: „Pierwszego dnia trening skończył się niemal o pierwszej w nocy, po usunięciu jeszcze dwóch bólów głowy i podzieleniu się jeszcze sporą ilością wątpliwości na temat procesu. Trener załatwiał też „podwiezienia”, co zajęło mniej więcej godzinę w czasie ostatnich chwil spotkania — pozwalał ludziom wstać, ogłosić, gdzie się wybierają, i ustalić zabranie się z kimś jego samochodem. Później Don polecił wszystkim uczestnikom myśleć o jakiejś trwałej, powracającej zaporze, jakiejś emocji, stresie o wydźwięku negatywnym, kompulsywnym działaniu, fizycznym bólu lub nawyku, który chcieliby zlikwidować za pomocą jego przeżywana, tak samo jak inni uczestnicy pozbywali się go za pomocą przeżywania bólów głowy i zmęczenia. Zaprezentował nam także trzy procesy, którymi mamy się zająć w łóżku, zanim zaśniemy. Miały to być: ustawianie psychicznego budzika, który może pozwolić zbudzić się rano o określonej godzinie, bez pomocy dzwoniącego zegarka; przygotowanie się na to, by się obudzić przytomnym, wypoczętym i pełnym życia; oraz trzeci, mający nam pomóc w pamiętaniu naszych snów. Zasugerował również, by każdy, kto ma trudności z zaśnięciem, po prostu zaczął lokalizować przestrzenie w ciele, jak to było robione we wcześniejszych procesach.”

program EST jest niezwykłym, unikalnym "praniem mózgu", które wywraca do góry nogami nasze myślenieA oto reakcja jednej z uczestniczek podczas przepytywania z zadanej wcześniej domówki (sprawdźmy czy trening faktycznie działa):

„A więc byłam naprawdę zadowolona — stwierdziła Marie — kiedy psychiczny budzik obudził mnie na czas, oraz dlatego, że czułam się dobrze. I kiedy siedziałam przy oknie, spoglądając na deszcz, nagle poczułam się wystrychnięta na dudka. Poszłam znowu do łóżka i następną rzeczą, którą pamiętam, było to, że prawdziwy budzik mnie zbudził.”

Est – nadzwyczajny program, czy bujda?

W którymś z ostatnich rozdziałów autor próbuje odpowiedzieć na krytyczne listy przeciwko treningowi Est:

„Jednak prawdopodobnie najsubtelniejszą i najpotężniejszą barierę przeszkadzającą w uczciwej ocenie est stanowi to, że zanim się nie podejmie treningu, jest ono niezrozumiałym i bezwartościowym nonsensem. Zwiększa ten problem dodatkowo to, że nawet po jego przejściu, który dla większości absolwentów jest cenny, est nadal pozostaje niezrozumiały. Do furii doprowadza, kiedy ma się do czynienia z ludźmi, którzy są szczęśliwi i buzują entuzjazmem na temat czegoś, czego nie są w stanie wytłumaczyć — czegoś, co można jedynie „uzyskać”, podejmując trening (…) Ataki na sam trening były powierzchowne i oparte na takich błędnych jego przedstawieniach, że trudno zwracać na nie większą
uwagę. Najbardziej istotny wpływ na postrzeganie est miała teza, iż ten trening stanowi formę prania mózgu. Argumentacją jest to, że trudne fizyczne warunki, ciągłe pokrzykiwania trenera, całkowita zależność uczestników od niego oraz „faszystowska atmosfera” — wszystko to stwarza warunki, w których umysły ludzkie można zaprogramować ideami, jakie normalnie tam by się nie dostały.”

Czym tak naprawdę wyróżnia się to „pranie mózgu”?

można zwariować, albo dostać oświecenia biorąc udział w programie ESTDlaczego program Est wyróżnia się spośród setek zachodnich książek na temat samodoskonalenia? Na to pytanie próbuje odpowiedzieć sam autor:

„Moje własne doświadczenie związane z EST jest takie, że w unieszczęśliwiającym nas społeczeństwie, oferującym tysiące programów samopomocy, religii, książek i gadżetów, EST jest najbardziej skutecznym, inteligentnym i dodającym energii programem, jaki spotkałem. Choć istnieją pewne konkretne grupy religijne, których wyznawcy przejawiają równą witalność, miłość i zadowolenie, co absolwenci EST, przynależność do nich wymaga zaakceptowania pewnych religijnych przekonań lub praktyk. W rezultacie takie programy mają mniejszą od EST szansę, by oddziaływać na dużą liczbę ludzi.”

Warto spróbować, i nie bać się

„Księga Est” to niesamowita publikacja. Naprawdę ciężko w tak krótkiej recenzji streścić o co tutaj tak naprawdę chodzi. Jedno jest pewne: dzięki EST możesz w znacznie szybszy i skuteczniejszy sposób usunąć uczucie codziennego dyskomfortu psychicznego, i stać się znacznie lepszym człowiekiem. Jak tego dokonać? Mnie się nie pytaj. Daj szansę temu e-bookowi, zakup pełną wersję i zobacz jak bardzo mogą Cię zaskoczyć rezultaty.