Legendarny trening

Niniejszy tekst jest recenzją ebooka sprzedawanego przez Wydawnictwo Złote Myśli. na pierwszy rzut oka tytuł wydaje się bardzo tajemniczy, jednak autor szybko wyjaśnia co znaczy owo „est”

„Księga Est. Joe Vitale poleca: Wstrząsające zapiski z owianej mitami terapii samorozwoju” Luke’a Rhineharta to legendarna już książka, która pobiła wszelkie rekordy sprzedaży za granicami naszego kraju. „Księga Est” to trening samorozwoju przeplatany autentycznymi historiami z życia autora. Jeśli nie słyszeliście nigdy o Luke’u dam Wam teraz szansę poznania tej intrygującej osoby: „Luke Rhinehart napisał zajmujące, dramatyczne odtworzenie treningu est — sfabularyzowaną opowieść o tym, co dzieje się tam w ciągu czterech dni. Przedstawia swoje doświadczenie z tego treningu z własnego punktu widzenia, dbając jednak o utrzymanie zasadniczych faktów zgodnie z prawdą.”

zrobić cos, co wydaje sie niemożliwe, to szczyt marzeń

Trening Est znany jest przede wszystkim w USA, wątpię aby ktoś z Was spotkał się wcześniej z tą nazwą, dlatego wspomogę się opisem autora, który posiada ogromną wiedzę na ten temat i predyspozycje do opisania tego cudownego „stylu życia”: „Est, czyli Erhard Seminars Training (Seminaria Treningowe Erharda) to obecnie najszybciej rozwijający się i najważniejszy, najoryginalniejszy i najbardziej kontrowersyjny mający wywołać „oświecenie” program w USA. Standardowy trening est składa się z dwóch długich weekendowych sesji, trwających ponad sześćdziesiąt godzin, podczas których dwieście pięćdziesiąt osób przeżywa to, że się na nie krzyczy, komenderuje nimi, obraża, wygłasza się do nich kazania i poddaje przeróżnym „procesom” (ćwiczeniom obserwacji podczas odmiennych stanów świadomości).”

Autor opowiada historię powstania legendarnego w stanach treningu Est. Okazuje się, że zapotrzebowanie na trening Est było ogromne, a samo stworzenie tego przedsięwzięcia ogromnym sukcesem. Dowiedziałem się również, że z tak przygotowanego treningu korzystało mnóstwo sław, a więc Est to nie było co i warto byłoby się tym zainteresować: „Od swego powstania w roku 1971 est rozwijało się z siłą eksplozji, niemal podwajając co roku liczbę swoich absolwentów. Gdzieś jesienią roku 1976 zapotrzebowanie na te sesje treningowe tak bardzo przerosło możliwości ich zapewnienia, że tysiące ludzi, którzy się zapisali, musiało czekać czasem nawet całe miesiące, aby się na nie dostać. Już ponad sto tysięcy osób ukończyło dwie tygodniowe sesje. Wśród nich były setki psychologów i psychoterapeutów oraz sporo „sław”: John Denver, Peter Max, Valerie Harper, Cloris Leachman, Yoko Ono, Roy Scheider, Jerry Rubin — z których wiele stało się entuzjastycznymi zwolennikami tego programu.”

Kiedy należałoby zastosować Est?

Bardzo świetne pytanie. „est wykorzystuje najlepsze techniki z wielu różnych tradycyjnych religijnych i psychoterapeutycznych programów ćwiczeń.

„Jego celem jest doprowadzenie ludzi do tego, by podczas dwóch weekendów doświadczyli czegoś całkiem unikalnego, co przemieni ich życie. Wielu absolwentów stwierdza potem, że ich „problemy”, gdy już podjęli całkowitą odpowiedzialność za wszystko, czego doświadczają, zaczynają wyparowywać, że ich życiowe cele stają się wyraźniejsze, ich koncentracja się wyostrza… I że, jak się często wydaje, po raz pierwszy, ich życie zaczyna funkcjonować jak należy.”

Autor opowiada swoje przeżycia podczas ćwiczenia tego specjalnie przygotowanego programu:

„Po tym, jak ja sam po raz pierwszy wziąłem udział w treningach est, zdałem sobie sprawę, że jest to naprawdę nadzwyczajna sprawa, która w krótkim czasie wywiera zadziwiająco potężny wpływ na życie ludzi. Z pewnością trening ten zasługuje na publikację o sobie, ale na pewno nie powinna to być zwyczajna prezentacja, jaką tego rodzaju tematy zazwyczaj otrzymują. Choć zajmowałem się naukowo psychologią, pracowałem przez kilka lat w szpitalach psychiatrycznych, przez ponad dekadę sporo czytałem o zachodniej psychologii i wschodnich religiach, oraz mam doktorat filozofii z uniwersytetu Columbia, uznałem, że książka naukowa czy akademicka na temat est, choć interesująca, osiągnęłaby skutek przeciwny do zamierzonego. (…) Aby est działało, tego treningu trzeba doświadczyć.”

Dialog dwóch osób o Est

zmiana stylu życia, tak jak wodospad potrafią zalać człowiekaPoniżej przedstawiono niesamowitą dyskusję, która zawarta jest na kartach omawianego ebooka. Dyskusję, która w sposób nieco powiedzmy ekstrawagancki wyjaśnia istotę tytułowego pojęcia:

„— Czym jest est? — spytał nieznajomy.
— To jest spotkanie terapeutyczne Gestalt bez tego całego macania
— powiedział gość, który nigdy nie uczestniczył w sesji est.
— To scjentologia bez hokus-pokus — powiedział drugi taki gość.
— To opakowany Zen — powiedział trzeci.
— To sposób Wernera zarabiania na życie — zasugerował czwarty.
— To naukowe kopnięcie w jaja — powiedział niedawny absolwent
est.
— To dwa weekendy szaleństwa, aby stworzyć zdrowsze zwykłe
dni tygodnia — powiedział drugi absolwent est.
— To samochód — powiedział trzeci absolwent.
— Samochód? — spytał nieznajomy, teraz już całkiem ogłupiały.
— Po prostu samochód — kontynuował absolwent. — Można go
używać, aby szybciej dostać się tam, gdzie się chce, albo też aby
eksplorować nowe miejsca.
—Rozumiem — powiedział obcy, marszcząc czoło.
—Albo też — powiedział czwarty absolwent — możesz się przed
nim po prostu położyć i czekać, aż cię przejedzie, a potem mieć
pretensje do samochodu.”

Prawdziwi uczestnicy, autentyczny kurs

Autor przedstawia poszczególne ćwiczenia z treningu za pomocą rzeczywistych historii z treningów, które kiedyś miały miejsce:

„Trening trwa już długo i żaden z uczestników nie jest bez przerwy całkiem obecny duchem. Jedną z imponujących cech trenera jest to, że niezależnie od tego, jak nudne czy głupie mogą być czyjeś obiekcje,
on zawsze zdaje się poświęcać im pełną uwagę (…).”