Kształcenie własnego umysłu

Kontynuując rozważania nad „Technologią sukcesu” Józefa Cuda dochodzimy do kwestii istoty kształcenia cały czas swojej osoby. Autor za bardzo istotny uważa zwłaszcza trening umysłu, który daje nieprawdopodobne rezultaty.

Józef Cud podaje wiele mówiącą teorię:

trening-umysłu„Trening umysłu ma to do siebie, że rozwija naturalne właściwości każdego z nas. Wiemy bez konieczności sprawdzania. Każda osoba, a bez wątpienia Ty, ma niezwykłe, przypisane sobie talenty. Te
talenty mogą być dzisiaj uświadomione lub mogą dopiero się budzić w naszym umyśle. Ale każdy ma swój umysł, ma swoje niepowtarzalne marzenia i przy realizacji swoich, a nie cudzych marzeń będzie pełen entuzjazmu, energii wewnętrznej. Podejmując treningi umysłu, staniesz się ekspertem, mistrzem w dziedzinie, którą sam określasz dla siebie. Możesz być równolegle ekspertem, mistrzem w dawaniu ludziom szczęścia, dobrobytu, radości.”

Sztuka łamania schematów

Pan Józef nawołuje aby łamać schematy, nie dać się problemom, usunąć z głowy wszystkie fałszywe przekonania – co potrafi zaledwie garstka ludzi. Pisze na temat naszych wąskich schematów myślowych:

„Kogo chętnie słuchamy? Tego, kto według nas jest autorytetem — nieważne, że mówi czasem coś, co mądre nie jest… Rozważamy to,
(…) Rozważamy również to, co jest zgodne z naszym dotychczasowym doświadczeniem i nabytą wiedzą. Odrzucamy często (przeważnie) to, co nam się w głowie nie mieści, lub co zostało przekazane przez osoby, których nie znamy, lub takie, które znamy, ale nam się w głowie nie mieści, że one coś mądrego mogą powiedzieć. W tym stanie rzeczy również odrzucamy naturalne prawa, które wydają się nierealne lub niezgodne z tym, co myśleliśmy dotąd sami. To niemożliwe. Nieprawdopodobne. Nie ma szans na to, aby uważnie wysłuchać treści, które określamy jako rzecz niemożliwą. Przekreślamy w ten sposób danie sobie szansy na jej zrozumienie. Nie mam czasu. Mam pilne sprawy. Sprawy, które określamy jako pilne, często nie są ważne. Jeżeli mówię, że nie mam na to czasu, w praktyce oznacza to, że nigdy tego czasu na te sprawy nie znajdę. Wykluczam tym samym siebie z procesu dochodzenia do prawdy w tej właśnie sprawie. (…) Codziennie Człowiek jest zajęty rożnymi sprawami. Od niego zależy, czym chce się zająć każdego dnia. Przez te schematy przegapiamy nieraz bardzo ważne propozycje, często nie rozważając ich wcale, lub bez zrozumienia istoty rzeczy wkładamy do szuflady.”

Pomoc innym sprzyja Twojemu rozwojowi

Józef Cud zwraca uwagę na pewną korelację  – naszego sukcesu z szczęściem  innych. Dowodzi to tylko jednego podejścia, że nie można budować swojego sukcesu, będąc w niezgodzie z całym otaczającym nas światem.

„Wystarczy pomóc odpowiedniej liczbie ludzi, a pieniądze, uznanie, spokój umysłu przyjdą same. To owoc takiego podejścia do życia.”

Autor dowodzi, że najskuteczniejszym sposobem na osiągnięcie szczęścia, pieniędzy i czego tam sobie wymarzysz jest pomoc innym osobom co wielokrotnie sprawdziło się we współczesnym świecie. Jednym z takich ludzi jest amerykański biznesmen i metafizyk Joe Vitale, który przez ponad 15 lat był bezdomnym, a teraz jest cenionym biznesmenem i największe sławy lgną do niego po porady, z kolei on za pomoc tym wszystkim ludziom otrzymuje wdzięczność w postaci mnożących się nakładów finansowych. Józef nawołuje aby wyznaczyć sobie cele i podążać własną drogą:

Swoją drogę” porównaj do podroży. Określasz ją dla siebie.” Elementy tej „drogi” autor określa w kilku istotnych punktach. Te istotne rzeczy to: Styl życia, zasady i nawyki, „księga pomysłów”, czyli lista naszych celów do zrealizowania, plan działania, harmonogram zadań, podążanie „drogą do celu”.

Droga do celu

droga-do spełnienia marzeńAutor stara się wyjaśnić co znaczy owa droga do celu:

„Wszystkie obserwacje, badania, analizy, spostrzeżenia na temat organizacji swojej pracy, systemu samoświadomości i działania, przyczyn i skutków (…) Ta droga wiedzie poprzez stację określoną tytułem „mistrz”. Mistrz w tym, co chcę robić, a nie w tym, co robię dotąd. Chyba że chcę robić to, co robię dotąd. Wtedy też każdy może być mistrzem.” Autor pisze na temat istoty relacji międzyludzkich i spełniania własnych potrzeb: „Nie można jednak oczekiwać szacunku, miłości od innych, będąc egoistą, samolubem. Taki człowiek dba tylko o własne potrzeby. Zniewala drugich, odbiera im prawo do myśli swobodnej i ich odmienności w działaniach, pragnieniach, celach. Narzuca to, co według niego inni powinni robić.”

Pisze też o wabiku za, którym ganiają wszyscy ludzie – mowa tu o pieniądzach:

„W sferze materialnej warto wcale nie myśleć o pieniądzach, lecz skupić swoją uwagę na systematycznej wytrwałej pracy i działaniach. Na podwyższaniu swoich umiejętności. Na doskonaleniu własnych nawyków, jakości, użyteczności wyrobu czy usługi. Poszanowaniu potrzeb klienta i jego właściwym traktowaniu. Jednym zdaniem — tak, aby stać się mistrzem w swojej dziedzinie.”

Postępując wedle zaleceń autora, w końcu sami się przekonamy, ze pieniądze nie mogą być celem samym w sobie. One z pewnością przyjdą, ale na drodze systematycznych działań, co ważne zgodnych z etyk a życia i biznesu.