Niniejszy artykuł jest kontynuacją rozważań na temat ciekawego ebooka Krzysztofa Abramka „Przez żołądek do sukcesu”.

Autor opowiada o swoich zainteresowaniach. Okazuje się, że tematyka „zdrowia” obejmuje wszystkie dziedziny jego życia, nawet sferę biznesową w związku z czym nie musimy się obawiać, że stosując się do rad autora, coś pójdzie nie tak jak trzeba. Mówi czytelnikowi:

Sukces uzależniony od dobrego zdrowia

„Zajmuję się m.in. konsultacjami i sprzedażą witamin oraz suplementów, opierając się na specjalistycznych analizach, dostosowujących określony typ diety i suplementacji do indywidualnych potrzeb każdego organizmu. Prowadzę Program Profilaktyki Zdrowotnej – Indywidualny Program Ochrony Zdrowia, którego celem jest promowanie zdrowego stylu życia oraz budowanie świadomości na temat zdrowego odżywiania i jego wpływu na jakość życia, a także wspomaganie warzywa są zdroweleczenia oficjalnego nurtu medycyny poprzez najnowocześniejsze techniki diagnostyczne i wdrażanie ich wyników.”

Na koniec rozdziału Krzysztof Abramek przypomina o bardzo istotnej rzeczy: „Nie można osiągnąć pełnego sukcesu bez sukcesów w dziedzinie zdrowia.”

Brak wystarczającej wiedzy o układzie pokarmowym

Według autora publikacji brak wystarczającej wiedzy o naszym układzie pokarmowym, a także zbytnie nieinteresowanie się naszym „wnętrzem” jest poważnym przestępstwem i często konsumenci są „czarowani” przez producentów żywności, np. słodyczy co może doprowadzić do poważnej „katastrofy zdrowotnej”.
Autor z całą pewnością siebie radzi zainwestować we własne zdrowie i to w pierwszej kolejności:

„Najlepsza inwestycja w Twoim życiu – Zainwestuj we własne zdrowie, poczynając od zdobycia rzetelnej wiedzy na temat funkcjonowania układu pokarmowego i powiązanych z nim narządów i układów.”

Jesteś tym co jesz!

Autor przedstawia poważny „problem współczesnych czasów”:
„POMYŚL – czy producenci żywności chcą sprzedawać to, co jest
najzdrowsze, najwygodniejsze, najłatwiejsze, czy po prostu to, co im
przynosi największe zyski? Czy któryś rolnik, producent żywności czy sprzedawca zarobi więcej, gdy Twojej zdrowie się poprawi po spożyciu ich produktu? Oczywiście, że nie. Czy w związku z tym któryś z nich jest zainteresowany, by dbać o Twoje zdrowie? W każdym razie, wiedząc, co zawiera ponad 90% reklamowanych produktów spożywczych i suplementów diety, nie zdecydowałbym się ich spożywać, nawet gdyby dawano mi je za darmo.”

Właściwie jest to ostra jazda po bandzie, z którą to prawdą część z was z pewnością się nie zgodzi, z kolei druga część obojętnie machnie ręką, ale niestety taka jest „smutna prawda” i zarazem efekt uboczny naszych wspaniałych czasów. Nadmiar, Przepych i jeszcze raz nadmiar. Krzysztof Abramek na łamach e-booka przedstawia swoją „sekretną” akcję, która ma nauczyć ludzi zwracanie większej uwagi na etykiety, czyli na to co znajduje się w produkcie:

Czytaj etykiety na produktach!

warzywa „Czytaj etykiety! – Pod takim właśnie tytułem prowadzimy nieustającą akcję na naszej stronie internetowej, ponieważ lektura napisów o zawartości opakowania może być nie tylko pouczająca, ale może także uchronić nas przed bardzo niekorzystnymi efektami działania na organizm, a z pewnością w wielu wypadkach zjeży nam się włos na głowie. Obserwując ludzi w marketach, bardzo łatwo się przekonać, że znaczna większość klientów sprawdza głownie termin przydatności do spożycia. To zdecydowanie za mało. Sprawdzenie, co zawiera dany produkt, jest w dzisiejszej rzeczywistości wręcz koniecznością, a świadomość tego faktu jest żenująco niska.
(…) To, co znajduje się dzisiaj na opakowaniach, często przypomina ulotkę reklamową, a nie wymaganą przepisami etykietę, mającą zawierać określone informacje.”

Krzysztof stawia sprawę jasno. Objaśnia prawa konsumenta do których sami prawie że nigdy nie zaglądamy, a które bronią przed robieniem nas w balona przez producentów „jedzenia”: